V.Nikitović: Cieszymy się, że mamy takiego przyjaciela jak Bogdanka

W pierwszym wywiadzie po zakończeniu sezonu 2017/2018 prezes Veljko Nikitović podzielił się z nami swoimi przemyśleniami dotyczącymi zakończonych rozgrywek. Prezes przekazał nam informacje dotyczące nowej umowy z naszym sponsorem strategicznym oraz odniósł się do osoby pierwszego trenera i zmian personalnych w zespole. Na koniec wspomniał także o Patryku Szyszu i zapowiedział, że klub będzie szukał jego następców.

Jakby prezes podsumował krótko miniony sezon?

Można powiedzieć, że to był ciężki rok, który skończył się niefortunnie dla pierwszej drużyny. Sportowo zaliczyliśmy spadek do II ligi. Jest nam bardzo ciężko z tego powodu. Upadliśmy i teraz trzeba zrobić wszystko, żeby się podnieść. Trzeba także powiedzieć o innych pozytywnych rzeczach, które się działy przez ten sezon. Nasza akademia piłkarska prężnie się rozwija. Otwieramy Szkołę Mistrzostwa Sportowego i chcemy zachęcić do zapisów wszystkich utalentowanych zawodników z Lubelszczyzny.

A jak wygląda sytuacja finansowa klubu?

Nasza umowa ze sponsorem strategicznym LW Bogdanka SA kończy się 30 czerwca tego roku. Teraz mamy taki czas, że bardzo często i intensywnie rozmawiamy z naszym sponsorem. Otrzymaliśmy takie zapewnienie, że Lubelski Węgiel chce z nami zostać. To jest sponsor, którego zazdrości nam cała Polska. Cieszymy się, że w tak ważnej i ciężkiej chwili dla nas mamy takiego przyjaciela jakim jest LW Bogdanka SA.

Czy wiemy już, kto poprowadzi pierwszy zespół w nadchodzącym sezonie? Czy będzie to trener Baniak? Czy będzie zmiana na stanowisku trenera?

Trener Bogusław Baniak jest jednym z kandydatów do prowadzenia Górnika Łęczna w przyszłym sezonie. Myślę, że zrobił tutaj fajną i ciekawą robotę, a środowisko bardzo go polubiło. Niestety nam wszystkim nie udało się utrzymać. Rozmawiamy także z paroma innymi kandydatami. Chcemy zobaczyć jak oni wszyscy widzą Górnika w II lidze i jaki mają pomysł na zespół. Dla mnie trener, który będzie prowadził drużynę w przyszłym sezonie będzie musiał wpisać się w strategię i filozofię naszego klubu.

Jak będzie wyglądała pierwsza drużyna Górnika Łęczna? Czy będą jakieś zmiany? Czy szykuje się duża przebudowa czy tylko kosmetyczne ruchy?

Prawie wszystkim zawodnikom naszego 30 czerwca kończą się kontrakty. Do zmian na pewno dojdzie, bo musimy przebudować zespół. Niestety sportowo nie podołaliśmy w tym roku i pewne zmiany muszą zajść. Mam nadzieję, że jak najwięcej chłopaków związanych z Lubelszczyzną będzie grało w Górniku Łęczna. Myślę, że rozmowy, które prowadzimy w obecnej chwili będą owocne i kilku takich piłkarzy do nas dołączy.

Kiedy drużna wróci do treningów? Jak będzie wyglądał okres przygotowawczy? Czy znani są już sparingpartnerzy?

W przyszłym tygodniu wracamy do treningów. Będziemy rozmawiać z zawodnikami, których chcemy zatrzymać w drużynie. Mogę zdradzić, że 30 czerwca w Warce zagramy mecz sparingowy z Legią Warszawa. Natomiast wkrótce ogłosimy cały plan przygotowań do drugoligowego sezonu.

A czy znana jest już przyszłość Patryka Szysza?

Wiele rzeczy zostało zrobionych pozytywnie i chcemy kontynuować ten wątek. Jednym z takich pozytywów jest Patryk Szysz, który jest naszym wychowankiem i rozegrał fajny sezon. Wiele klubów z ekstraklasy się nim interesuje i na pewno będziemy w przyszłym sezonie próbować szukać jego następców. Zapotrzebowanie na Patryka w klubach ekstraklasy jest bardzo duże. Rozmawiamy i mamy swoje warunki, na których Patryk może odejść z Górnika Łęczna. Myślę, że to wszystko pozytywnie się zakończy i że zarówno Patryk będzie zadowolony, i Górnik Łęczna będzie miał z tego profity.