P. Norko: Skupiamy się na sobie

– Widać, że każdy z nich jest głodny gry – mówi o bramkarzach Górnika trener Przemysław Norko. Przed zbliżającym się meczem z Ruchem zapytaliśmy trenera Norko o pracę analityka i rywalizację o pozycję numer jeden w bramce Górników.

Ważniejsze jest rozpracowanie przeciwnika, czy eliminacja własnych błędów?

Oba elementy są istotne, ale przede wszystkim skupiamy się na sobie. Chcemy, żeby powodem zwycięstw była nasza dobra gra, a nie błędy przeciwnika. Po analizie którą wykonuje trener Rafał Wójcik i przede wszystkim Sławomir Nazaruk wiemy jak przeciwnik gra i wiemy nad czym musimy pracować.

Jak wygląda podział zadań w sztabie szkoleniowym?

Ja odpowiadam u nas w drużynie za analizę stałych fragmentów gry i zajmuje się bramkarzami. Każdy z nas ma swoja działkę: trener Sławomir Nazaruk jest drugim trenerem, asystentem R. Wójcika i zajmuje się analizą gry przeciwnika.

Czy drużyny robią duże zmiany taktyczne w trakcie przerwy między sezonami? 

Jeżeli drużyna zachowuje podobny kształt względem poprzedniego sezonu oraz zostaje ten sam trener na stanowisku to większość rzeczy się nie zmienia. Wygląda bardzo podobnie. W pierwszych meczach analizy poparte są grą w sparingach w okresie letnim i ostatnimi meczami poprzedniego sezonu.

Wielu kibiców interesuje walka o miejsce w bramce naszej drużyny. Jak obecnie przedstawia się ta kwestia?

Każdy przed sezonem startował z czystą kartą, zaczynał od zera. Do sztabu dołączyłem drugiego lipca. Po konsultacjach, które odbyły się po meczach sparingowych zdecydowaliśmy się na to, żeby Sergiusz został numerem jeden. Widać, że każdy z nich jest głodny gry. Damian i Patryk nie odpuszczają. Jeśli utrzyma się obecna sytuacja, która wygląda tak, że Serek będzie im uciekał a oni będą gonić to będzie tylko i wyłącznie z pożytkiem dla drużyny i dla klubu.