M.Lebedyński i P.Pitry po meczu z Ruchem

Mikołaj Lebedyński i Przemysław Pitry po meczu z Ruchem Chorzów.

M. Lebedyński: Na pewno w grze obu drużyn widać było sporo nerwowości oraz to, że nikogo remis nie będzie zadowalał. Mecz wydawał się być  z gatunku „do pierwszej bramki”.  Niestety szkoda, że tej bramki nam się nie udało zdobyć, bo uważam, że dowieźlibyśmy ten wynik do końca.  Dziękujemy naszym kibicom za doping, stworzyli dzisiaj świetną atmosferę na stadionie. Staramy się wychodzić na każdy mecz z czystymi głowami, żeby w końcu zapunktować za trzy. Mam nadzieję, że uda nam się to już w piątek w Tychach.  Już myślimy o tym spotkaniu.

P.Pitry: Mecz był bardzo ciężki. Z jednej i drugiej strony były sytuacje bramkowe. Spotkanie mogło się zakończyć zarówno zwycięstwem Ruchu, jak i naszym. Wynik jest dla nas rozczarowujący, bo chcieliśmy u siebie wygrać. Musimy dobrze przepracować ten tydzień. Nie mamy już wielu kolejek przed sobą, żeby punktować. Piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Nie zwieszamy głów i walczymy dalej. Będziemy walczyć o każdy punkt i w każdym meczu. Dziękuję kibicom, którzy nas dzisiaj bardzo mocno wspierali z trybun!